Retroperspektywy 2025 – dziękujemy za wspólny czas

Wspólnie zamknęliśmy 14. edycję Retroperspektyw – w formie, razem, w sztuce.

Za nami ostatnie dni 14. edycji Festiwalu Retroperspektywy w Fabryce Sztuki. To był czas niezwykłych spotkań, energii, teatralnych zaskoczeń i wspólnego świętowania sztuki.

10 i 11 dnia festiwalu przestrzeń sceny należała do kobiet. Publiczność obejrzała stand up „O! mały włos” w wykonaniu Małgorzaty Lipczyńskiej, w reżyserii Darii Wiktorii Kopiec i dramaturgii Magdy Fertacz – zabawny, bez tabu, a przy tym pełen ważnych refleksji o dojrzewaniu. Na scenie wybrzmiała także poetycko–muzyczna opowieść „Czerwona rzeka” – celebracja kobiecej cykliczności i podróży każdej dziewczyny i kobiety. Wystąpiły: Maja Caban, Aleksandra Gronowska i Dorota Porowska, a całość wzbogaciły choreografie Urszuli Parol, muzyka Aleksandry Gronowskiej oraz scenografia i maski autorstwa Anastazji Rydlevskiej. Było to doświadczenie pełne bliskości, czułości i otwartości.

Finałowy, 11. dzień przyniósł również wyjątkowy spektakl „Nieosobni” w wykonaniu Teatru Malabar Hotel. Program romantyczny w czterech częściach przeniósł nas do powojennej Warszawy – pełnej artystycznego głodu, ezoteryki i teatralnej magii. Granice między „lalką” a „człowiekiem” zatarły się w niezwykle sugestywny sposób. Po spektaklu odbyła się inspirująca rozmowa z twórcami, prowadzona przez Tomasza Domagałę. Festiwal zamknął koncert Chóru Spółdzielczego, trzydziestoosobowej grupy, która przez rok budowała swoje wspólne brzmienie w ramach Przestrzeni Sztuki Łódź. Antyczne pieśni – surowe, rytmiczne i pierwotne – poruszyły publiczność i przypomniały początki Teatru CHOREA. Nie zabrakło także elementu z przymrużeniem oka – krótkiego „prawie fitnessu” w wykonaniu Julii Tytan Jakubowskiej, która wcieliła się w naszą festiwalową Fitness Girl.

Tegoroczna edycja Festiwalu Retroperspektywy była dla nas czymś więcej niż tylko serią wydarzeń – była spotkaniem ludzi, którzy wierzą w siłę wspólnoty, sztuki i rozmowy. Obok spektakli i koncertów odbywały się warsztaty, rezydencje, działania dla dzieci i młodzieży oraz instalacje i spotkania, które otwierały nowe przestrzenie doświadczenia. Hasło „W FORMIE” okazało się żywym wyzwaniem – pytaniem o kondycję ciała, ducha, sztuki i społeczeństwa. Każdy spektakl, koncert i działanie otwierał przestrzeń na uważność, bliskość i odwagę mówienia o tym, co ważne. Patrząc na minione dni, czujemy wdzięczność i dumę – że możemy współtworzyć festiwal, który łączy tradycję z nowoczesnością, intymność z widowiskowością, a przede wszystkim ludzi z ludźmi. Zamykamy tę edycję z poczuciem, że razem stworzyliśmy coś wyjątkowego – i już teraz myślimy o tym, co przyniesie kolejny rok.

Udostępnij